W Finlandii zbankrutował kolejny duży deweloper. Zapytaliśmy eksperta, co dzieje się z rynkiem nowych budynków w krajach bałtyckich 

В Финляндии обанкротился еще один крупный застройщик. Спросили у эксперта, что происходит с рынком новостроек в странах Балтии 

Kilka spółek zależnych fińskiego dewelopera Lehto Group, jednego z największych graczy na rynku, ogłosiło upadłość. Było to największe załamanie w fińskim sektorze budowlanym w ostatnim czasie. Zapytaliśmy eksperta, co jest przyczyną takiego kryzysu nie tylko na rynku fińskim, ale także ogólnie na europejskim rynku nowych budynków. 

Teza o tym, co się stało:

  • W dniu 6 lutego 2024 r. spółki Lehto Asunnot, Lehto Tilat i Lehto Korjausrakentanmen, obejmujące całą działalność budowlaną Grupy Lehto, ogłosiły upadłość. Ich działalność stanowiła lwią część obrotów grupy.
  • W 2022 r. obroty Grupy Lehto wyniosły 345 mln euro, a w ciągu 9 miesięcy 2023 r. - 154,5 mln euro. Firma odnotowała również stratę operacyjną w wysokości 23,4 mln euro.
  • W 2018 r. obroty Lehto przekroczyły 720 mln euro, ale potem rozpoczęła się recesja.
  • Po ogłoszeniu upadłości, obrót akcjami spółki na giełdzie Nasdaq Helsinki został zawieszony.
  • Jedna ze spółek zależnych Lehto ma dwa niedokończone kompleksy mieszkaniowe w Oulu i Helsinkach. Ich los jest wciąż niejasny.

Przypomnijmy, że w 2023 r. Finlandia odnotowała rekordowy poziom upadłości w ciągu ostatnich 25 lat, z wieloma upadłymi firmami z sektora budowlanego.

Na przykład 28 sierpnia 2023 r. Jukkatalo, który istniał od ponad 50 lat i był drugim co do wielkości deweloperem w Finlandii, również ogłosił upadłość. Dla wielu był to szok, ponieważ firma była znana z solidnego portfela zamówień. 

Bankructwo było jednak nieuniknione ze względu na nierentowność projektów. Firma nie mogła nadal dostarczać mieszkań po cenach, które uczyniłyby je rentownymi. Straty w wysokości 4,6 mln euro przy przychodach w wysokości 95 mln euro w 2022 r. doprowadziły do tego kryzysu.

Według Helsingin Sanomat, w pierwszych sześciu miesiącach 2023 r. wszczęto postępowanie upadłościowe wobec około 270 firm budowlanych. Do końca sierpnia lista ta wzrosła do prawie 390 firm.

Ze względu na spowolnienie w fińskim budownictwie, pracownicy z Estonii zaczęli wracać do domu, ale sytuacja tam nie jest łatwa. Estońskie firmy budowlane są również liderami pod względem liczby bankructw.

Bankructwo Lehto Group było kolejnym dowodem na głęboki kryzys w branży budowlanej w Finlandii i krajach sąsiednich. 

Roman Golubev, redaktor łotewskiego magazynu "Square Meter" i portalu, podzielił się z nami swoją ekspercką opinią varianti.lv:

В Финляндии обанкротился еще один крупный застройщик. Спросили у эксперта, что происходит с рынком новостроек в странах Балтии 

- Jestem ekspertem przede wszystkim na łotewskim rynku nieruchomości, ale staram się mieć oko na to, co dzieje się u sąsiadów. Mogę powiedzieć, że główne trendy i czynniki wpływające na branżę są tutaj dość podobne.

Główną rzeczą, którą obecnie obserwujemy w krajach bałtyckich i skandynawskich, jest gwałtowny wzrost kosztu pieniądza i spadek popytu. Wzrost wartości pieniądza wynikał przede wszystkim z faktu, że Europa zaczęła zmagać się z gwałtownie rosnącą inflacją w 2022 r., która w pewnym momencie osiągnęła 20% w krajach bałtyckich, a w Skandynawii - około 10%.

I zaczęli walczyć za pomocą jednego narzędzia - wzrostu oprocentowania pożyczek międzybankowych. Ten krok mocno uderzył we wszystkich, ponieważ rozwój biznesu jest często prowadzony z pożyczonych środków, a kupujący również aktywnie korzystają z pożyczek. Nie zapominamy również, że w 2022 r. koszty budowy w naszym regionie wzrosły znacznie, ponieważ zwykłe łańcuchy logistyczne zostały przerwane z powodu sytuacji geopolitycznej.

I co się stało: Branża budowlana w Finlandii (i, o ile mi wiadomo, również w Szwecji) rozwijała się aktywnie, firmy dużo budowały, ale popyt ze strony kupujących znacznie spadł. W końcu koszt nowych mieszkań również wzrósł, a ludzie zaczęli dokładniej badać, ile muszą płacić miesięcznie za kredyt hipoteczny. Ze względu na wzrost stóp procentowych Euribor, płatności te znacznie wzrosły.

Podam kilka przykładów. Jeśli na Łotwie osoba, która zaciągnęła kredyt na 20 lat na 80 000 euro do 2022 roku, płaciła za niego około 450 euro miesięcznie, teraz płaci ponad 600 euro - wzrost o 25%. A jego sytuacja finansowa niewiele się zmieniła. W Finlandii ludzie mogli spłacać kredyt hipoteczny, na przykład 1500-2000 euro miesięcznie, a kiedy ta rata wzrosła o, powiedzmy, 700-1000 euro, z pewnością uderzyło to w ich kieszenie, ponieważ dochody gospodarstw domowych nie rosły tak szybko. 
Chciałbym zauważyć, że nieruchomość Ceny w Finlandii są bardzo wysokie, jak na nasze łotewskie standardy, a zatem tendencja do bankructw jest tam bardziej wyraźna. Na przykład w centrum Helsinek cena za metr kwadratowy jest około 2,5-3 razy wyższa niż w Rydze: jeśli u nas metr kwadratowy nowego mieszkania kosztuje 2000-3000 euro, to w Finlandii kosztuje 6000-9000 euro, a nawet drożej. 

Dlatego ludzie oceniają, czy mogą zaciągnąć kredyt hipoteczny. I wiele osób zdaje sobie sprawę, że nie mogą - jest to zbyt kosztowne. Wielu potencjalnych nabywców w Finlandii, Estonii i Szwecji przyjmuje postawę wyczekującą, czekając na spadek stóp Euribor (stopy te oparte są na średnich stopach procentowych, po których europejskie banki udzielają sobie nawzajem pożyczek). Dla porównania: w strefie UE stopy Euribor są ujemne od ponad 8 lat, a obecnie wynoszą nieco poniżej 4% (były okresy, kiedy nawet przekraczały tę wartość).

Jak kupić nieruchomość w Finlandii: szczegółowy przewodnik

- Ale jeśli kupujący mogą poczekać, to deweloperzy nie mogą. Oni już wybudowane obiekty, ale nie ma sprzedaży, a są zobowiązania finansowe. Prowadzi to do przymusowego bankructwa. Wiem, że w Szwecji sytuacja w niektórych regionach wygląda tak: nawet jeśli deweloper zgodzi się udzielić rabatu w wysokości 15-20% na swoją nieruchomość, nadal nie gwarantuje mu to zawarcia umowy.

Przy tak wybiórczym popycie firmy budowlane znajdują się w trudnej sytuacji, nie mogąc wywiązać się ze zobowiązań wobec banków. I trzeba zrozumieć, że w branży budowlanej w UE, co do zasady, niska płynność - 10% jest uważana za osiągnięcie. Wielu było zadowolonych z 5%. A kiedy wydatki rosną szybciej niż dochody, deweloperzy zaczynają pracować na minusie.

Jeśli chodzi o Łotwę, chciałbym zauważyć, że nie mieliśmy tak gwałtownego wzrostu cen nieruchomości, więc sytuacja w segmencie nowych mieszkań jest nieco lepsza. Faktem jest, że na Łotwie podczas kryzysu w latach 2007-2009 ceny gwałtownie spadły, a następnie nie rosły tak szybko. Dzięki temu sytuacja wygląda tu nieco lepiej niż w krajach sąsiednich. Obecnie mówi się, że rynek łotewski jest bardziej stabilny i zdrowy w porównaniu z Estonią i Litwą, gdzie ceny są o 20-30% wyższe niż u nas.

Dlatego, podsumowując, powtarzam, że najbardziej bolesny wzrost stóp procentowych dotknął kraje o wyższych cenach nieruchomości.

Autor

В Финляндии обанкротился еще один крупный застройщик. Спросили у эксперта, что происходит с рынком новостроек в странах Балтии 

Julia Janukowycz Redaktor naczelny

Jestem odpowiedzialny za pracę redakcji. Piszę wywiady z ekspertami i poradniki.

Источник

Dodaj komentarz

Używamy plików cookie, aby zapewnić najlepszą możliwą obsługę naszej witryny. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie.

Akceptuj
pl_PLPolish