Emerytura i zakup willi w Turcji: nasze pierwsze wrażenia

Вышли на пенсию и купили виллу в Турции: наши первые впечатления

Kiedy całe życie mieszkasz na północy, chcesz być częściej tam, gdzie jest gorąco i zawsze świeci słońce. To aksjomat, nie spotkałem innych ludzi. Ale zwykle coś trzyma: dobra praca, krewni, nieruchomości...

Tak więc moja żona i ja zawsze chcieliśmy mieszkać blisko morza, tylko nie z Morzem Barentsa, a na przykład z Morzem Śródziemnym. Ale rodzina i praca utrzymywały silną kotwicę w znajomym miejscu, którym był dla nas Murmańsk. Oczywiście latem odpoczywaliśmy "na morzu": na krajowym południu, w azjatyckich kurortach, w Turcji, w Grecji - były to jednak jednorazowe, krótkotrwałe wypady.

Ale kilka lat temu przeszliśmy na emeryturę (wcześnie, oboje byliśmy po pięćdziesiątce) i postanowiliśmy zmienić nasze życie: nie częściowo, ale całkowicie lub prawie całkowicie. Dzieci są już samodzielne, wnuki dorastają, emerytura jest dobra (doświadczenie + północ + wszelkiego rodzaju dodatki, a pensja nie była zła), są oszczędności. Ogólnie rzecz biorąc, zaczęli myśleć o mieszkaniu lub własnym domu na południu. Po rozważeniu wszystkich za i przeciw zdecydowaliśmy, że chcemy mieszkać na tureckim wybrzeżu Morza Śródziemnego. Dzieci przyjechałyby do nas, mieszkałyby z naszymi wnukami nie przez 7-14 dni, jak na kuponach turystycznych, ale tak długo, jak pragną ich serca. Myśleliśmy i zastanawialiśmy się, gdzie się udać i wybraliśmy turecką Alanyę, tak ukochaną przez naszych rodaków, a dokładniej odległą część Demirtas.

Вышли на пенсию и купили виллу в Турции: наши первые впечатления

Powiem ci, dlaczego wybór padł na Alanyę

Turcja została wybrana z dość banalnych powodów - latem jest gorąco, a zimą ciepło, jest parne morze i niedrogie mieszkania. W końcu jest tu dużo "naszych", obfitość tanich i pysznych owoców, niedrogie zakwaterowanie. Obliczyliśmy, obliczyliśmy i zdaliśmy sobie sprawę, że możemy żyć z naszych emerytur. Zaczęli szukać mieszkania.

Ale Turcja jest duża, jest wiele kurortów, większość z nich jest głośna i wesoła, a my chcieliśmy ciszy i spokoju. Zwróciliśmy uwagę na Demirtas - jest to cicha i odosobniona okolica, 25 km od centrum Alanyi. Lotnisko Gazipasa jest bardzo blisko, zaledwie 15 km. Lotnisko w Antalyi, które jest bardziej znane turystom, jest oddalone o około 160 km.

Powody, dla których zatrzymaliśmy się w Demirtas:

  • Gorący klimat Alanyi jest cieplejszy w tym regionie niż w pozostałej części Turcji.
  • Piaszczyste plaże z łagodnym wejściem.
  • Cisza i spokój, bez hałaśliwych turystów i głośnych dyskotek.
  • Czyste górskie powietrze zmieszane z tym samym czystym morskim i iglastym powietrzem.
  • Sady i plantacje warzyw, które produkują tanie naturalne produkty przez cały rok.
  • Ogólnie rzecz biorąc, idealne miejsce...

    Вышли на пенсию и купили виллу в Турции: наши первые впечатления

    Jak kupić

    Wybraliśmy dom za pośrednictwem krajowego pośrednika, który specjalizuje się w Turcji. Zwykle mają agentów na miejscu, którzy mogą zaoferować naprawdę dobre opcje. Przynajmniej czytaliśmy o tym na forach i te informacje bardzo nam pomogły.

    Wybierają spośród zdjęć i filmów online, podczas gdy fotografowanie jest oferowane, jeśli kupujący jest zainteresowany obiektem. Po miesiącu poszukiwań zdecydowaliśmy się na jedną opcję i polecieliśmy do osobiście zobaczyć wybrany dom. Spotkaliśmy się z agentem - była to dziewczyna z Rosjanka, która wyszła za Turka i płynnie mówi po rosyjsku i turecku. Zabrała nas na oglądanie, w rzeczywistości wybrany obiekt pokrywał się z wcześniej pokazanymi zdjęciami i filmami.

    Wszystko nam się podobało, przekazaliśmy depozyt i zaczęliśmy ponownie rejestrować nieruchomość. Dokładniej mówiąc, nasz agent zajmował się wszystkimi sprawami, a moja żona i ja robiliśmy tylko to, czego nie można było zrobić bez naszej obecności. Ogólnie rzecz biorąc, zakup willi, a tak nazywał się nasz dom, przebiegł bez zakłóceń, nie straciliśmy pieniędzy z pośrednikiem - pracowaliśmy bardzo profesjonalnie.

    Вышли на пенсию и купили виллу в Турции: наши первые впечатления

    Co kupiłeś?

    Przyciągnęła mnie willa w pierwszej linii brzegowej: dosłownie 2 minuty spacerem i znajdujemy się na pięknej piaszczystej plaży.

    Opowiem trochę o mieszkaniu. Ma 3 pokoje, kupione w popularnym układzie 2+1, czyli 2 sypialnie plus salon z kuchnią. W zasadzie wystarczyłaby jedna sypialnia, ale mamy dwoje dorosłych dzieci z małymi wnukami, które przebywały z nami na zmianę prawie przez całe lato, więc zdecydowanie nie straciliśmy na liczbie pokoi. Całkowita powierzchnia wynosi 130 mkw.

    Dom ma dwa piętra, 2 toalety i taką samą liczbę balkonów, wspaniały widok na morze. Meble i sprzęt AGD nie zostały kupione, wszystko było już na swoim miejscu. Ogólnie rzecz biorąc, po wypełnieniu wszystkich dokumentów natychmiast zatrzymaliśmy się i zaczęliśmy żyć. Nasza willa nie jest budynkiem wolnostojącym, w pobliżu znajduje się kilka innych prywatnych domów, dla których jest wspólny obszar, obejmuje basen, miejsce do grillowania, parking. Sąsiedzi są obcokrajowcami: Niemcy, Szwedzi, przyjemni, dyskretni ludzie.

    Cena willi wynosi 88 tysięcy euro. Dodatkowo zapłaciliśmy prowizję pośrednikowi, ponieśliśmy inne wydatki. Wydatki na pośrednika wyniosły 2000 euro, aby zarejestrować się w urzędzie katastralnym, zapłacili TAP w wysokości 2800 euro. Cło państwowe, dodatkowe cło dla obcokrajowców, usługi tłumacza notarialnego, ubezpieczenie, wznowienie komunikacji - to około 300 jednostek waluty europejskiej. W sumie willa kosztowała około 93 tysięcy euro. Nawiasem mówiąc, dodatkowe wydatki przy zakupie mieszkań w nowych budynkach i na rynku wtórnym różnią się, należy o tym pamiętać.

    Вышли на пенсию и купили виллу в Турции: наши первые впечатления

    Czy tego żałujemy?

    Życie po 50-tce często staje się nudne, przyziemne, pozbawione żywych emocji. Potrzebujemy wstrząsu. Dla nas takim wstrząsem stał się zakup domu w Turcji. Zamieniliśmy nudny zimny klimat na tureckie ciepło, nudne mieszkanie z szarym miejskim krajobrazem na soczyste kolory wybrzeża Morza Śródziemnego, poznaliśmy nowych ludzi i mentalność.

    Jednocześnie nie straciliśmy kontaktu z naszymi krewnymi i przyjaciółmi, a w pewnym sensie pomagamy im, dzieląc nasze mieszkanie z dziećmi i wnukami, gdy nas odwiedzają. Nie straciliśmy też kontaktu z naszą ojczyzną i możemy swobodnie przyjeżdżać do Rosji, gdy nostalgia staje się nie do zniesienia.

    Nasze emerytury i oszczędności wystarczają na normalne życie: ceny żywności, warzyw i owoców są tu niższe niż na rosyjskiej północy, usługi komunalne zdecydowanie nie są wyższe. Czy żałujemy, że przeprowadziliśmy się do innego kraju? Nie, wcale tego nie żałujemy, mamy nadzieję, że życie nadal będzie potwierdzać słuszność naszej decyzji. Powodzenia wszystkim, którzy próbują powtórzyć naszą drogę!

    Вышли на пенсию и купили виллу в Турции: наши первые впечатления

    Источник

    Dodaj komentarz

    Używamy plików cookie, aby zapewnić najlepszą możliwą obsługę naszej witryny. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na korzystanie przez nas z plików cookie.

    Akceptuj
    pl_PLPolish